KOBIETY KŚIĘZA? TAK!header

Responsive image

WEJŚCIE

POWODÓW

PAPIEŻ?!

DEBATA

MENU

Nederlands/Vlaams Deutsch Francais English language Spanish language Portuguese language Catalan Chinese Czech Malayalam Finnish Igbo
Japanese Korean Romanian Malay language Norwegian Swedish Polish Swahili Chichewa Tagalog Urdu
------------------------------------------------------------------------------------
Św. Teresa a kwestia ordynacji kobiet

Św. Teresa a kwestia ordynacji kobiet

John Wijngaards, Mount Carmel 45 (1997) nr 3, s. 18-25.

W dniu 19 października 1997 r. św. Teresa z Lisieux została oficjalnie ogłoszona Doktorem Kościoła. Chociaż Rzym mógł sobie z tego nie zdawać sprawy, uznanie przez niego ortodoksyjnej wiary Teresy i słuszności nauczania ma konsekwencje dla ordynacji kobiet, jako że Teresa głęboko pragnęła zostać kapłanem. W ten sposób domyślnie dano świadectwo jej głębokiemu „przeczuciu katolickiemu”, że kobiety mogą i powinny być wyświęcane.

"I would want to be a priest"

Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła właśnie werdykt przeciwko ordynacji kobiet do kapłaństwa. Trzy główne argumenty teologiczne, którymi uzasadniono tę decyzję, to: Chrystus wybrał na Apostołów tylko mężczyzn; Chrystus był mężczyzną, więc kapłan-mężczyzna reprezentuje go lepiej; w tradycji Kościoła w minionych wiekach zawsze wyświęcano jedynie mężczyzn.

Większość teologów nie zgodziłoby się z twierdzeniem, że są to ważne powody. Ale podczas gdy teolodzy obecnie zastanawiają się, jak najlepiej zareagować na oficjalne stanowisko Rzymu, wiele zaangażowanych katolickich kobiet jest zakłopotanych i głęboko nieusatysfakcjonowanych. Delikatnie mówiąc, czują się zawiedzone przez Kościół. Czują się zdradzone zarówno w wierze katolickiej jak i w swojej kobiecości.

Ktoś mógłby oponować, że to tylko uczucie. Czy takie uczucia liczą się w Kościele? Odpowiedź brzmi: tak, liczą się. Takie uczucia muszą być potraktowane bardzo poważnie, jeśli ujawniają głęboką, spontaniczną katolicką odpowiedź na jakieś pytanie. Uczucia tego rodzaju są związane z tzw. sensus fidelium, „spontaniczną świadomością” wiernych, która jest jednym z ważnych probierzy doktryny katolickiej.

Moja przyjaciółka, która jest nie tylko regularnie praktykującą katoliczką, ale także niestrudzenie angażuje się w swojej parafii, lokalnej szkole oraz w wielu ruchach świeckich, przedstawia swoje zastrzeżenia w następujący sposób: „Wiem, że Jezus mnie kocha i ceni mnie jako kobietę, tak samo jak kocha i ceni każdego człowieka. On nie wykluczyłby mnie z kapłaństwa tylko z powodu, że jestem kobietą. Z pewnością nie powiedziałby, że nie mogę Go odpowiednio reprezentować w Jego duchowej misji, bo nie jestem mężczyzną!”.

Kobiety, które czują w ten sposób, nie tylko potrzebują wsparcia w dzisiejszym klimacie w Kościele. Ostatecznie może się okazać, że mają rację w swoim głębokim przeczuciu, co jest naprawdę chrześcijańskie. I, zaskakująco, mają sojuszniczkę w tej niezwykłej świętej: Teresie z Lisieux.

Pragnienie kapłaństwa

Powszechnie wiadomo, że Teresa żarliwie pragnęła być kapłanem. W jej Dziejach duszy słyszymy, jak tworzy tę piękną modlitwę do Jezusa: „Czuję w sobie powołanie KAP£ANA; z jaką miłością, o Jezu, piastowałabym Cię w mych rękach w chwili, gdy na moje słowo zstępowałbyś z Nieba!... Z jaką miłością dawałabym Cię duszom!(…) Chciałabym oświecać dusze, jak Prorocy, Doktorzy, odczuwam powołanie Apostola... chciałabym przebiegać ziemię, głosić Twe imię i umieszczać w ziemi niewiernych Twój chwalebny Krzyż.”(cytat za http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/tl/09a-ter.htm).

Dzieje duszy, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków, dostępne w: http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/tl/spis.htm . Przeczytaj także wnikliwą analizę tego fragmentu w: Monica Furlong, Thérèse of Lisieux. Virago, Londyn 1987, s. 95.

Ponadto nie była to chwilowa zachcianka To było coś, co stało się częścią jej wewnętrznego życia duchowego. Pośród świadectw złożonych podczas jej procesu beatyfikacyjnego znajduje się długie i szczegółowe oświadczenie jej siostry, Céline Martin. Złożyła ona swoje zeznanie we wrześniu 1910 r. przed trybunałem diecezjalnym powołanym przez biskupa Bayeux i Lisieux. Céline zeznała pod przysięgą, że „w 1897 roku, ale zanim jeszcze się naprawdę rozchorowała, Siostra Teresa powiedziała mi, że spodziewa się śmierci w tym roku. Oto powód, który mi podała w czerwcu. Gdy zorientowała się, że ma gruźlicę płuc, powiedziała: <<Widzisz, Bóg zabierze mnie w wieku, w którym bym jeszcze nie zdążyła zostać kapłanem… Gdybym mogła być kapłanem, zostałabym wyświęcona podczas najbliższych czerwcowych święceń. Co zatem uczynił Bóg? Abym nie była rozczarowana, pozwolił mi zachorować: w ten sposób nie będę mogła tam być i umrę, zanim mogłabym pełnić moją posługę.”

Céline, który była bliższa Teresie niż ktokolwiek inny, dodała: „Poświęcenie związane z niemożnością bycia kapłanem było czymś, co Teresa zawsze głęboko odczuwała. Podczas swojej choroby, kiedy tylko obcinaliśmy jej włosy, prosiła o tonsurę, a następnie radośnie wymacywała ją ręką. Ale jej żal nie wyrażał się tylko poprzez takie drobiazgi, ale był spowodowany przez prawdziwą miłość Boga i inspirował w niej duże nadzieje. Myśl o tym, że św. Barbara przyniosła komunię św. Stanisławowi Kostce, zachwycała ją. „Dlaczego muszę być zakonnicą, a nie aniołem albo księdzem?. O, co za cudowności ujrzymy w niebie! Mam przeczucie, że ci, którzy pragnęli być kapłanami na ziemi, będą mogli mieć udział w swojej godności kapłańskiej w niebie.”

Cytowany tekst pochodzi z artykułu E. DOYLE OFM, „The Ordination of Women in the Roman Catholic Church” opublikowanym w Feminine in the Church, wyd. M. Furlong, SPCK, Londyn 1984,s. 40.

Należy zauważyć, że interesujące jest nie tylko pragnienie Teresy uczynienia wszystkiego co możliwe dla Jezusa. Chodzi o to, że będąc głęboko zanurzoną w swojej katolickiej wierze i w swoich duchowych aspiracjach nie mogła absolutnie znaleźć sprzeczności pomiędzy byciem kobietą a byciem kapłanem, choć Kościół jej epoki nie wyświęcał kobiet na księży. Bez debatowania nad tą w kwestią w wymiarze teologicznym, uchwyciła w swojej spontanicznej świadomości katolickiej, że byłaby dobrym księdzem, gdyby tylko Kościół przyznałby jej prawo do święceń kapłańskich.

Argumenty serca

Teresa, o ile wiadomo, nigdy nie dyskutowała na temat argumentów przeciwko ordynacji kobiet na sposób akademicki. Prawdopodobnie pogodziła się z faktem, że w czasach, w których żyła, społeczeństwo faworyzowało mężczyzn w niemal każdej dziedzinie życia. Musiała zdawać sobie sprawę, że kobiety były wykluczone z kapłaństwa, tak jak były one wykluczone z wszystkich odpowiedzialnych funkcji publicznych, czy to w rządzie, wojsku, handlu, ochronie zdrowia czy edukacji. Teresa wiedziała, że żyje w świecie zdominowanym przez mężczyzn.

To, czego nie akceptowała i nigdy nie zaakceptowała, to przekonanie, że to Jezus nie dopuszczał jej do kapłaństwa i to jedynie dlatego, że była kobietą. Tym bardziej nie przyjęłaby poglądu, że mężczyzna reprezentuje Jezusa lepiej tylko dlatego, że jest płci męskiej. Ta koncepcja byłaby dla niej odrażająca, ponieważ rozpoznałaby w tym poglądzie odwrócenie priorytetów Ewangelii.

Akcentowanie męskości kapłana jako sakramentalnego znaku w święceniach księdza pochodzi ze średniowiecznej koncepcji mówiącej, że „kobieta to jest mężczyzna niewydarzony” (Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna I Zagadnienie 92 art. 2). Pojęcie pochodzi od Arystotelesa i innych greckich pisarzy, którzy, nie znając współczesnej biologii, za nosiciela przyszłego życia uważali jedynie mężczyznę. Z tego samego powodu św. Bonawentura pisał, że tylko osoby płci męskiej reprezentują prawdziwy obraz Boga (Quartum Librum Sententiarum dist 25, a.2, qu 1,. itp.). Takie poglądy są obecnie całkowicie odrzucone przez wszystkich z wyjątkiem najbardziej tępych teologów. W czasach Teresy taka argumentacja była nadal rozpowszechniona, jednakże ona nigdy by się z tym nie zgodziła. Ujrzałaby w takim kładzeniu nacisku na płeć męską jako podstawową cechę kapłaństwa poważne niedowartościowanie kapłaństwa Chrystusa.

Jakie cechy opisane w Piśmie św. jako są najistotniejsze jako znak obecności Chrystusa? Jeśli przeanalizujemy kwalifikacje widziane w Jezusie, arcykapłanie, to poniższe cechy okazują się mieć kluczowe znaczenie w Jego kapłaństwie.

  • jest powołany przez Boga (por. Hbr 5,4);
  • cierpiał, aby być w stanie pomóc tym, którzy są kuszeni (Hbr 5, 1-2);
  • aby być w stanie współczuć słabości ludzi (por. Hbr 4, 14-16), oraz
  • aby móc poradzić sobie delikatnie z niewiedzącymi i błądzącymi (Hbr 5, 1-10).

Właśnie tego typu rzeczy Teresa pragnęła czynić dla Jezusa jako Jego kapłanka.

List do Hebrajczyków, najbardziej wyrazista w kwestii chrześcijańskiego kapłaństwa księga Nowego Testamentu, porzuca starożytny wymóg dotyczący tego, że kapłanem ma być męski potomek Aarona oraz ogłasza nowe kapłaństwo, które się rządzi własnymi prawami (Hbr 7, 11-12).

Jeśli słuchamy samego Chrystusa, słyszymy, że podkreśla On miłość jako wymagany znak.

  • Chrystus okazał swoją miłość oddając swoje życie za przyjaciół (por. J 15,12-13).
  • Po takiej miłości można odróżnić prawdziwego pasterza od najemnika (J 10, 11-15).
  • Gotowość do służby a nie władza dominowania czyni człowieka podobnym do Chrystusa (Mt 20,24-28).
  • Mistrza rozpoznaje się po umywaniu stóp, a nie po przewodniczeniu przy stole (J 13,12-16).

Należy zauważyć, że nie mamy tutaj do czynienia jedynie z wymogiem moralnym, ale z elementem, który ma znak wartości. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” (J 13,35). Chociaż Chrystus mówi o miłości jako przykazaniu, zwraca się on tutaj do apostołów z okazji wyświęcenia ich na swoich kapłanów. Jego „to czyńcie to na moją pamiątkę” miłość pasterską jako specjalny znak, po którym rozpozna się jego uczniów. Takiej właśnie miłości żąda od Piotra, zanim powierzy mu apostolską misję (J 21,15-17).

Takie rozważania nie udowadniają bezpośrednio, że kobiety mogłyby być wyświęcane na kapłanów. Świadczą jednak o tym, że przy określeniu sakramentalnego znaku Pismo św. kładzie nacisk na wartości takie jak współczucie, posługa i miłość, a nie na okoliczności takie jak bycie mężczyzną.

Teresa była zatem bliska Pismu w swoim przekonaniu, że może być księdzem. Sama wiedziała, że jest bliżej myśli Chrystusa, kiedy sugerowała, że kobieta wypełniona duchem pasterskiej miłości Chrystusa jest bardziej „pasującym” obrazem Jego obecności niż mężczyzna, któremu brakuje takiej miłości.

Trwałe świadectwo Teresy

W czasie gdy Teresa doświadczała swojej krótkiej i intensywnej duchowej podróży, fotografia stała się właśnie ważnym nowym narzędziem własnej ekspresji. Mamy faktycznie szczęście być w posiadaniu wielu migawek, które wyrażają różne przełomowe momenty w jej życiu. Wśród nich jest poruszający obraz Teresy za stołem przygotowującej kielich i puszkę na mszę. Fotografia pochodzi z roku 1891, kiedy pełniła w swojej wspólnocie przez krótki czas funkcję zakrystianki. Jak zaświadczyli jej współcześni, Teresie zadanie to sprawiało wyjątkową radość. Ale ta fotografia musiała mieć ogromne znaczenie dla Teresy.

Stoi ona za stołem tak, jakby to był ołtarz. W ręku trzyma hostię w taki sposób, jakby była kapłanem przygotowanym do rozdawania komunii. Teresa, która podczas swojej ostatniej choroby prosiła o kapłańską tonsurę na głowie, musiała wyobrażać sobie w tamtym momencie, że jest kapłanem. „Gdybym była kapłanem, o Jezu, z jaka miłością dawałabym Cię duszom (por. Dzieje duszy).

"Why can

W tym kontekście nasuwa się też inny obraz z życia Teresy. Jak dobrze wiadomo, Teresa złożyła wniosek o przyjęcie do klasztoru karmelitanek w roku 1887 mając zaledwie 14 lat. Podczas pielgrzymki do Rzymu w dniu 20 listopada tego samego roku spotkała papieża Leona XIII. Swoją prośbę przedstawiła samemu Ojcu Świętemu. Scena ta została świetnie uchwycona w obrazie namalowanym przez jej siostrę Céline w 1903 roku. Widzimy młodą Teresę ufnie klęczącą u boku czcigodnego starca, ręce czule złożone na jego prawym kolanie i jej szerokie niebieskie oczy patrzące na pomarszczoną twarz Papieża. Ich rozmowa jest również bardzo znacząca

Moje dziecko — odpowiedział Ojciec św. (…) — zrób to, co ci przełożeni powiedzą

Leon XIII spojrzał na nią i powiedział: „A zatem…, a zatem wstąpisz, jeśli Pan Bóg tego zechce!...”. (cytat za http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/tl/06a-ter.htm) Podczas, gdy on podniósł rękę, aby ją pobłogosławić, dwaj członkowie papieskiej gwardii odprowadzili ją zalaną łzami.

Leo XIII spojrzał na nią i rzekł:" Pójdź, pochodzą z państwa chcą zostanie przyznana, jeśli Bóg tak testamentów". Podczas gdy on podniósł rękę w błogosławienstwie, dwa z papieskiej straży doprowadzili ją w łzach.

Ten obraz świętej błagającej Ojca Świętego jest dla mnie bardzo symboliczny. Tym bardziej, że dyplomatyczna odpowiedź papieża zawierała prorocze oświadczenie: jeśli Bóg tak zechce. Jej życzenie zostało faktycznie spełnione. Wkrótce potem Teresa została przyjęta do Karmelu.

Katoliczki, które czują się zranione z powodu, że kobiety są obecnie wykluczone z posługi kapłańskiej przez oficjalny Kościół, mogą wziąć serce od św. Teresy z Lisieux. Była ona przekonana, że „Bóg (…) nigdy nie daje mi pragnień, których by potem nie spełnił” (Dzieje duszy, w: http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/tl/07a-ter.htm). W swojej „małej drodze” Teresa wyróżnia się jako potężny prorok rzucający wyzwanie sumieniu przywódców Kościoła, aby ponownie zbadali fakty.

Ponadto Teresa została oficjalnie ogłoszona Doktorem Kościoła, kimś, kto przez całe swoje życie i poprzez swoje pisma nauczał całą wspólnotę wierzących o wierze i o tym, co to znaczy być naśladowcą Jezusa.

W czasach Teresy święcenia kapłańskie kobiet były zupełnie nie do pomyślenia. Jednak rozumiejąc miłość Chrystusa wyobrażała sobie siebie jako księdza i wiedziała, że to nie Chrystus pomijał ją, ale ludzkie okoliczności. Pomimo oficjalnego sprzeciwu katoliczki mogą dziś żywić podobną nadzieję. Moja dobrze przemyślana opinia jest taka, że sensus fidelium jako podstawa coraz większej świadomości duchowej ostatecznie obali oficjalne stanowisko Kościoła, tak jak to często miało miejsce w przeszłości.

John Wijngaards


John Wijngaards

Tekst na zdjęciach:

1. Święta Teresa - Doktor Kościoła

2. Czyż Duch nie przemawia przez pragnienia świętych?



Wijngaards Institute for Catholic ResearchThis website is maintained by the Wijngaards Institute for Catholic Research.

The Institute is known for issuing academic reports and statements on relevant issues in the Church. These have included scholars' declarations on the need of collegiality in the exercise of church authority, on the ethics of using contraceptives in marriage and the urgency of re-instating the sacramental diaconate of women.

Visit also our websites:Women Deacons, The Body is Sacred and Mystery and Beyond.

You are welcome to use our material. However: maintaining this site costs money. We are a Charity and work mainly with volunteers, but we find it difficult to pay our overheads.


Visitors to our website since January 2014.
Pop-up names are online now.



The number is indicative, but incomplete. For full details click on cross icon at bottom right.


Please, support our campaign
for women priests
Join our Women Priests' Mailing List
for occasional newsletters:
Email:
Name:
Surname:
City:
Country:
 
An email will be immediately sent to you
requesting your confirmation.

 

Cytując ten dokument proszę podać jako źródło www.womenpriests.org!